• Elżbieta

KISZONKI - ZDROWOTNA MOC

Kiszonki – czy to już czas?

Lato w pełni coraz więcej warzyw, czas przygotować własne kiszonki. Są niedrogie, łatwo dostępne i działają na nasze jelita lepiej niż niejeden probiotyk. Chociaż w naszej kuchni prym wiedzie kiszona kapusta i ogórki, a z okazji Bożego Narodzenia również kiszone buraki, to tak naprawdę zakisić da się niemal wszystko: rzodkiewki, botwinę, pomidory, różyczki kalafiora, jabłka, paprykę, grzyby, młode marchewki i wiele innych. Kiszonki to jeden z moich sposobów na niemarnowanie jedzenia. Do słoja pakuję różne, często przypadkowe warzywa i zalewam wodą z solą (na litr wody dodaję 1 łyżkę soli), dokładam zioła i przyprawy (np. koper, gorczycę, czosnek). Kilka dni i gotowe, ja lubię warzywa małosolne, więc do słoika zaglądam już kolejnego dnia.

Dlaczego warto je jeść?

Bakterie kwasu mlekowego zawarte w kiszonych produktach pozytywnie wpływają na florę bakteryjną jelit, a co za tym idzie na odporność organizmu. Obfitują również w błonnik, witaminy z grupy B oraz naturalną witaminę C. Błonnik pomaga w odchudzaniu i podnosi poczucie sytości, witaminy z grupy B uczestniczą w przemianach energetycznych, a witamina C uszczelnia naczynia krwionośne oraz poprawia wchłanialność żelaza. Dietę można też wzbogacić o soki z kiszonych produktów. Szczególnie polecam sok z kiszonego buraka oraz kiszonej kapusty. Rewelacyjnie wpływają na stan jelit i odporność organizmu.

Dla kogo, a kto musi uważać?

Kiszonki można polecić każdej zdrowej osobie, nie podajemy kiszonki małym dzieciom poniżej roku, ale poza tym nie ma ograniczeń. Szczególnie polecane są one dla osób, które mają problemy z odpornością, nawracającymi biegunkami i licznymi nietolerancjami pokarmowymi, po antybiotykoterapii oraz osób, które stosują dietę bezmleczną, pozbawioną fermentowanych produktów mlecznych. Kiszonki poprawiają apetyt, dlatego powinniśmy je wprowadzać do diety osób, które mają z nim problem, np. u chorych na depresję i osób starszych, które często jedzą zbyt mało i są niedożywione.

Jak widać, kiszonki stanowią wyjątkowo cenny element naszej codziennej diety i większość z nas powinna sięgać po nie możliwie często. Kiszonki mogą być źle przyswajane w przypadku konieczności stosowania diety lekkostrawnej i u osób z chorymi jelitami. Wówczas można rozważyć spożywanie soku z kiszonej kapusty lub buraków, które są zdecydowanie lepiej tolerowane, a mają podobne właściwości.

Rób własne!

Zrobione w domu będą o wiele bardziej wartościowe niż większość tych, które możemy zakupić w sklepach. Przemysłowa produkcja nie czeka aż proces fermentacji samoistnie się aktywuje, dorzuca do produktu gotowe szczepy bakterii, które od razu zaczynają pracować nad procesem kiszenia. W domowych warunkach bakterie kwasu mlekowego pojawiają się samoistnie, a cały proces trwa dłużej, przez co bakterii jest więcej i zazwyczaj są one bardziej różnorodne.


153 wyświetlenia

 Dane kontaktowe

  • Akademia Zdrowie-Jesz Sp. z o.o.​     

  • ul. Broniewskiego 81 lok. 310c

  • 58-309 Wałbrzych

  • NIP: 8863005817

  • tel. 570 252 570